W 1996 roku do mnie zwróciła się kobieta, która skarżyła się na bóle w plecach i w krzyżu, w matce znaleziono miomy, od których ona sześć miesięcy ciągle (czasem bardzo obficie) krwotoczyła i jei była diagnozowana anemia. Po badaniach wyjasniło się, że ona mawykrzywienie kości krzyżowych i kręgosłupa. Po pierwszym seansie leczenia kosci krzyża byli prawie odstawione i bóle znikli. Po kilku dniach ona zadzwoniła, podziękowała i bardzo się cieszyła że już nie krwotoczy.